19.5.16

Zamiast rzeczy, kupuj przeżycia! Minimalizm daje radość!

O tym, że nadmiar rzeczy jest niewłaściwy, wie każdy, nawet początkujący minimalista. Im bardziej uporządkowany, skatalogowany inwentarz, tym więcej czasu i energii na korzystanie z życia - tego dowiadujemy się w trakcie wprowadzania minimalizmu w swoją codzienność.

Przychodzi moment, kiedy zauważamy, że dzięki skutecznemu ograniczeniu potrzeby kupowania, pojawia się w naszym życiu tak jakby trochę więcej pieniędzy. Jest to dość logiczne, bo skoro nie jemy już tyle słodkiego, nie latamy do galerii po nowe, modne ubrania, czy rezygnujemy z wymiany smartfona na nowszy model, to w efekcie na koncie bankowym nie ubywa środków w takim tempie, jak przed poznaniem minimalizmu. Co jednak zrobić z tym "problemem", czyli z nadmiarem wolnych środków?

Nie musimy wtedy każdego grosza oszczędzać (choć zachęcam, by jednak nadal to robić ;) ), bo... przecież po to są pieniądze, by z nich rozsądnie korzystać. Wydawajmy więc pieniądze na przeżycia! Jeśli mamy trochę więcej w "skarbonce", to pozwólmy sobie na ciekawą, egzotyczną wycieczkę (podróże to w mojej opinii coś, co daje nie tylko ogrom radości, ale także to coś co uczy nowych doświadczeń, pokory i pozwala spojrzeć na świat z innego punktu widzenia. Wszelkie wyjazdy oczywiście bez kupowania pamiątek). Jeśli kieszeń jest mniej zasobna, to możemy wyjść do teatru, kina czy na imprezę taneczną, albo spróbujmy ugotować nową potrawę (ciesząc się smakiem i dbając o zdrowie), wybierzmy się na rowerową, pieszą lub samochodową wyprawę w nieznane! Przeczytanie książki (niekoniecznie kupionej, można przecież zawsze wypożyczyć z biblioteki, polecam wybrać coś z listy 12 najlepszych książek, które przeczytałem w 2018 roku, lub zajrzeć do krótkich recenzji aktualnie czytanych, opisanych w podstronie Teraz czytam), włączenie się do zabawy z własnym dzieckiem, lub spacer ze zwierzakiem, a nawet próby domowego majsterkowania i naprawiania mogą stać się niezapomnianym przeżyciem, oczywiście jeśli nauczymy się doceniać takie niby zwykłe momenty. Zapewniam, że emocje i wspomnienia zostaną na dłużej, niż chwilowe poczucie sytości po zakupie nowego gadżetu.

Minimalizm daje radość, szczególnie wtedy, gdy traktujemy go jako narzędzie do ulepszania swojej codzienności. Zamieniając potrzeby materialne, na rozwój wewnętrzny, oraz umiejętność wybierania niematerialnych doznań, stajemy się radośniejsi, bogatsi w pozytywną energię, bardziej twórczy!

Pieniądz to wymiennik naszej energii, którą poświęciliśmy w czasie na jego zdobycie. Dlatego tym bardziej nie powinniśmy zamieniać go na przedmioty, a próbować "odzyskać" tę energię poprzez czerpanie jej z dobrych doświadczeń.

Zamiast rzeczy, decydujmy się na przeżycia, bo tylko w taki sposób możemy kreatywnie się rozwijać!

źródło: pixabay
Minimalizm to radość z życia!

2 komentarze:

  1. Zgadzam się z tym. Jak wspominam przeszłość to praktycznie nigdy nie myślę w kategorii "o miałem rzecz xxx", z reguły cofam się do wspomnień, chwil spędzonych z kimś, lub po prostu jakichś przeżyć.
    Dlatego zdecydowanie warto inwestować w przeżycia i cieszyć się nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, za komentarz! Dobrze wiedzieć, że są ludzie, którzy zauważają, że w głowie zostają głównie wspomnienia związane z przeżyciami, a nie z przedmiotami! :)

      Usuń