5.1.22

Minimalizm i finanse. 5 propozycji inwestycji wartych rozważenia.

Pierwszy wpis w roku 2022 będzie dotyczył pieniędzy. W końcu minimalista to osoba, która rozumie wartość pieniądza i interesuje się tym, jak zadbać o własne finanse, prawda?

Wiele zmieniło się w moim minimalistycznym podejściu do finansów. Kilka lat temu pisałem o konieczności oszczędzania i magii procentu składanego. Niestety, ale mniej więcej od początku 2020 roku procent składany przestał działać na korzyść oszczędzających i w wyniku postępującej inflacji (w mojej ocenie o wiele wyższej, niż oficjalne ~7%) mamy coraz gorsze warunki do pomnażania w prosty sposób (za pomocą lokat) naszych pieniędzy. Co więc zrobić, by zyskać, lub w najgorszym wypadku nie stracić tego, co już wypracowaliśmy? Oto moje propozycje - oczywiście zaznaczam, że nic w tym wpisie nie jest poradą finansową, jedynie moimi prywatnymi przemyśleniami.


  • Kup złoto. Długo nie rozumiałem fenomenu złota, jednak jedna rzecz otworzyła mi oczy. Było to pytanie "czy wolałbyś dostać od pradziadka kupione przez niego w 1920r złoto, czy pieniądze z tego okresu?". W Polsce w ciągu ostatnich 100 lat pieniądz obiegowy kilkukrotnie tracił na wartości. Ostatnia zmiana nastąpiła w 1995 roku - gdybym miał np. milion złotych w gotówce w 1990 roku i zapadł w długi sen, budząc się w roku 2021, ten milion byłby dziś kompletnie nic nie warty! Co innego złoto - gdybym kupił złoto w średniowieczu, to obecnie znalazłbym chętnych na całym świecie na zakup tego złota w wartości odpowiadającej wartości złota. Jednym zdaniem, złoto przechowuje wartość w czasie i pozwala zabezpieczyć wartość czasu, który wydaliśmy na zarabianie pieniędzy. Co ważne, złoto ma 0% VAT i nie trzeba płacić podatku od wzbogacenia przy odsprzedaży, jeśli jest w naszym posiadaniu dłużej niż 6 miesięcy. Mały minus złota to konieczność fizycznego zabezpieczenia - w skrytce, sejfie, czy tzw. banku ziemskim (czyli poprzez zakopanie go w wybranym miejscu).

  • Kup waluty. Trzymanie wszystkich pieniędzy w jednej walucie nie jest najlepszym pomysłem. Historia uczy, że polski złoty nie jest pieniądzem, który dobrze sobie radzi z kryzysami. Co osobiście wybrałbym jako walutowego pewniaka? W mojej ocenie frank szwajcarski jest dość bezpieczną opcją ulokowania nadwyżek kapitału. Amerykańskiego dolara również warto mieć w portfolio (wciąż jest traktowany jako waluta w handlu międzynarodowym), choć po zeszłorocznym dodruku spodziewam się utraty wartości również i tego środka płatniczego. Nie zmienia to faktu, że prawdopodobnie szybciej upadnie PLN, niż USD. Dywersyfikacja portfela walutowego jest jednak konieczna, by czuć się odrobinę spokojniej.

  • Jeśli możesz, kup ziemię. Zwykle zakup ziemi to spora inwestycja, ale można szukać okazji. Ziemia to towar którego nie da się "dodrukować", tak jak robi się to obecnie z walutami fiducjarnymi. Co więcej, ziemia jest praktycznie dobrem niezniszczalnym. Patrząc wstecz, raczej ciężko znaleźć moment, w którym ziemia była droższa, niż w obecnych czasach - a to oznacza, że z perspektywy lat, to dobra inwestycja. Moim zdaniem zakup ziemi jest obecnie lepszą opcją, niż zakup mieszkania - bańka na rynku nieruchomości jest tak napompowana, że w nieodległej przyszłości będzie musiała z hukiem pęknąć. 
    Przy zakupie działki warto dobrze sprawdzić dane miejsce - czy nie jest obciążone, lub czy istnieje udokumentowany dojazd. Często można znaleźć "okazje", do których nie ma jak dotrzeć, bo nie ma uregulowanego przejazdu. Dobrze też zbadać okolicę pod kątem hałasu bądź nietypowego zapachu - na pewno niezbyt przyjemnie mieszka się niedaleko dużego tartaku, czy oczyszczalni ścieków.

  • Zainteresuj się kryptowalutami. Celowo napisałem "zainteresuj się", zamiast "kup", ponieważ jest to zdecydowanie najbardziej ryzykowna z możliwych inwestycji, które chciałem Ci tu przedstawić. Do startu z krypto potrzeba naprawdę sporo wiedzy, która musi być uzupełniana na bieżąco. Można tu też zrobić sporo błędów. Z drugiej strony są spore możliwości zarobienia konkretnych pieniędzy. Dla przykładu - Bitcoin, czyli najbardziej znana kryptowaluta w momencie, gdy dowiedziałem się o niej po raz pierwszy (ehhh, szkoda, że wtedy nie kupiłem!), warta była ok. 300 dolarów za sztukę. W dniu pisania tego tekstu za jednego Bitcoina należy zapłacić blisko 50 000 dolarów. Ogromny wzrost wartości! Jeśli chcesz zacząć handel, polecam (to nie wpis sponsorowany, sam z tej giełdy korzystam!) zarejestrować się na polskiej giełdzie Kanga Exchange - jej wielkimi plusami jest to, że łatwo skontaktować się z jej właścicielami, można wpłacić polskie złotówki, sporo nowych projektów z potencjałem, oraz fakt, że działają zgodnie z prawem (co wcale nie jest oczywistością w krypto-świecie). Dodatkowo zachęcam do zapoznania się z poradnikiem "Szybki start" od świetnego youtubera Maćka z 321 Crypto.

  • Kup whisky. Albo wino. Ważne, by była to albo limitowana edycja, albo wyjątkowy rocznik. Na alkoholach wysokiej klasy można zarobić sporo, a mając świadomość, że to towar który z czasem znika z rynku, obcujemy z unikatem :) Jest oczywiście pewne ryzyko - możesz stracić butelkę, bo w wyniku wypadku może się rozbić, albo nie wytrzymasz i postanowisz wypić jej zawartość - pytanie tylko, czy wtedy potraktujesz to jako stratę kapitału, czy jako wyjątkowe doświadczenie? :) Uwaga! Kolekcjonowanie alkoholi może nie brzmieć zbyt minimalistycznie, ale w tym wypadku traktujemy taki zbiór jako inwestycję.

Oczywiście nadal rekomenduję w ramach oszczędności regularnego pozbywania się zbędnych przedmiotów i rezygnacji z niepotrzebnego wydawania pieniędzy. A inwestowanie można zacząć dopiero, gdy pozbędziemy się wszystkich długów! Życzę każdemu z Was jak najtrafniejszych decyzji związanych z pomnażaniem pieniędzy!

Na koniec jeszcze bonusowa porada: pamiętaj, że najlepsza inwestycja, to inwestycja w siebie! Zdrowie i ciągła edukacja pozwoli zachować energię i świeży umysł przez lata!

A Ty w jaki sposób inwestujesz swoje pieniądze? Podziel się proszę w komentarzu!

Jak inwestuje minimalista?




18 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wpis, który przypomina, iż lokaty bankowe przestały chronić nasze oszczędności przed inflacją. Zaś realny spadek wartości pieniądza jest już dwucyfrowy.
    Sam inwestuję głównie w akcje (kupowane w bessie), fundusze ETF i złoto w postaci fizycznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marcin za wizytę i podzielenie się opinią! Kurcze, dawno bessy nie było na rynku akcji, czyż nie? Obserwuję spółki technologiczne, swego czasu nawet kupowałem kontrakty na akcje Tesli. Dziś preferuję kryptowaluty, ale osiwieć można w ciągu kilku minut czasami. Oczywiście unikam dźwigni jak ognia i gram długoterminowo.
      A na niepewne czasy zastanawiam się też nad srebrem - bardziej do wymian za towar w przypadku kryzysu totalnego, niż jako produktem inwestycyjnym.

      Usuń
  2. Dość odważne rekomendacje. Może kilka kamyczków do ogródka. Nie każda z proponowanych przez Ciebie opcji jest inwestycją per se. Inwestycja musi się wiązać z kalkulacją. Oczywiście Twoje kalkulacje mogą być błędne - możesz stracić niemniej jednak ten element musi wystąpić. Tymczasem zakup złota czy srebra jest raczej tezauryzacją aniżeli inwestycją - nawet jeśli uda Ci się odnieść zysk. Nie wiem w jaki sposób miałbyś oszacować przyszły popyt na ten kruszec (z podażą łatwiej - produkcja aż tak się nie waha). Jeszcze gorzej jest z kryptowalutami za którymi "nie idzie" żadna wewnętrzna wartość (z pozostałymi walutami fiducjarnymi jest podobnie). Zakup ziemi jest również tezauryzacją o ile nie zamierzasz jej zagospodarować.

    W zasadzie - z wyjątkiem tej whisky - nic co podałeś nie jest inwestycją. Bliżej temu do loterii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli inwestycją jest wg Ciebie tylko coś, co w 100% przyniesie zysk? No to mamy na ten temat odmienne zdanie. Dla mnie inwestycja to włożenie środków w coś, co w czasie może przynieść zysk. Dlatego piszę o propozycjach, a nie o prawdzie objawionej. To że w moim wypadku udało się na tych konkretnych przykładach zarobić, nie oznacza, że każdy będzie miał taki sam, dobry wynik. Ale chętnie dowiem się, co wg Ciebie nie jest loterią, a inwestycją (i załóżmy, że lokaty czy obligacje w 2022 roku zdecydowanie nie są nawet sposobem na zachowanie wartości pieniądza).

      Usuń
    2. Nie doczytałeś uważnie. Inwestycją nie jest coś co przyniesie w 100% zysk. To byłby absurd. Inwestycją jest coś co możesz sensownie skalkulować. Środowisko nazwijmy to ekonomiczne cechuje ryzyko. Z reguły - chociaż nie zawsze - z większym ryzykiem związany jest większy potencjalny zysk ale również i strata. Nie tyle zatem tu chodzi o efekt końcowy ile o proces decyzyjny.
      Napisałeś "dla mnie inwestycja to włożenie środków w coś, co w czasie może przynieść zysk". Czy zatem zakup kuponu w Totka jest wg Ciebie inwestycją? Wg Twojej definicji tak. Dla mnie to nie jest inwestycja tylko zwykła loteria.

      Widzisz jeżeli dobrze policzysz to zauważysz, że 10 letnie obligacje skarbowe jako jedyne spośród emitowanych przez rząd są rentowne oczywiście pod warunkiem, że w pierwszym roku inflacja nie przekroczy - o ile dobrze pamiętam 9%. Pozostałe są nierentowne. To że ludzie rzucili się na 3 miesięczne oraz bodaj 4 latki świadczy tylko o tym, że nie potrafią liczyć.

      Inwestycją może być zakup akcji ale - i tu ważna różnica - w oparciu o fundamenty a nie w oparciu oo analizę techniczną. Ta ostatnia jest po prostu kolejną metodą wróżenia z fusów.

      Usuń
    3. Rzeczywiście, źle sprecyzowałem moje pojęcie inwestycji. Z analizą techniczną też się zgodzę, to głównie czytanie wykresu wstecz. Dzięki za polemikę, pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Świetny wpis, bardzo pomocne treści

    OdpowiedzUsuń
  4. dużo ciekawych pomysłów tutaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny ten blog i ciekawe treści

    OdpowiedzUsuń
  6. wiele ciekawych treści tutaj.

    OdpowiedzUsuń