14.2.19

Dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Bardzo często w swoich wpisach określam się mianem minimalisty - gadżeciarza. Uwielbiam technologię i uważam, że wszelkie urządzenia mogą (i zwykle to robią) służyć człowiekowi poprzez znaczące uproszczenie codziennego życia i poprawiając jego jakość. 
Dziś chcę opisać smartfon (i od razu napiszę, że wolę korzystać z tej spolszczonej formy słowa 'smartphone'), jako jeden z najbardziej minimalistycznych gadżetów, którego możliwości wykorzystuję codziennie!

Od roku (2021) korzystam ze smartfona Pocophone X3 Pro. Jest to sprzęt świetnie wyceniony, w stosunku do możliwości, które oferuje. Ma bardzo mocny procesor, dużą pamięć wewnętrzną (mam wersję 256 GB) o sporej szybkości UFS 3.1, ekran IPS o odświeżaniu 120hz (choć tęsknię do modeli z ekranem AMOLED), dużą baterię 5160 mAh, którą można ładować szybką ładowarką 33W. Przydatną funkcją jest też już zapomniana przez wielu producentów IRDA, dzięki której można zastąpić piloty do sprzętów sterowanych na podczerwień. Aparaty są przeciętne, ale wciąż pozwalają na zapisywanie rzeczywistości, gdy pod ręką nie mam jednego z moich aparatów fotograficznych. Podsumowując, ten model jest mistrzem stosunku ceny do jakości, co zresztą może potwierdzić niejeden vloger technologiczny.

Przejdźmy jednak do odpowiedzi na pytanie, które zadałem w tytule posta: dlaczego smartfon to najlepsze narzędzie dla minimalisty?

Jakie smartfony wybiera minimalista?

Odpowiadając w dużym skrócie. Smartfon zastępuje z powodzeniem kilka innych urządzeń i pozwala dzięki temu ograniczyć stan posiadania. Poniżej opiszę kilka przykładów.
  • Smartfon to w dużym skrócie przenośny komputer w kieszeni, więc można teoretycznie zastąpić nim klasyczny sprzęt. Oczywiście sam nie polecam tego rozwiązania, bo np. teksty preferuję pisać na wygodnej klawiaturze, ale pamiętajmy, że możliwości smartfonów są obecnie większe, niż wielu komputerów stacjonarnych sprzed kilkunastu lat. Do wielu modeli można podłączyć bezprzewodowo klawiaturę i myszkę, a nawet zewnętrzny monitor!
    Jednym z mistrzów wykorzystania smartfona "w komputerowym stylu" jest Henryk z bloga dzialkowy-minimalizm.blogspot.com, którego pisze i upiększa w zdjęcia za pomocą właśnie prostego modelu androidowego urządzenia. Ostatnio nawet przesiadł się na prostszy model - i jest z niego zadowolony! (AKTUALIZACJA 2022 - blog Henryka zniknął z internetu, a szkoda, bo był naprawdę ciekawy!)

  • Nawigacja GPS. Mam ją pod ręką w postaci bezpłatnej aplikacji. Sam korzystam głównie z Google Maps (w Polsce) i z HERE WeGo (przy zagranicznych podróżach, gdy chcę oszczędzać transfer danych i włączam tryb offline). Przy wędrówkach pieszych i rowerowych wykorzystuję płatną, ale niezwykle przydatną i bogatą w funkcje aplikację Locus Map. Taki zestaw jeszcze nigdy mnie nie zawiódł przy podróżach bliższych i dalszych. Nie potrzebuję zabierać ze sobą papierowych map i przewodników. Na pytanie "co się stanie, gdy braknie mi baterii" odpowiadam: mam przy sobie powerbank (Xiaomi 20000 mAH - świetne prądowe zabezpieczenie nawet na kilka dni!), a sama bateria mojego smartfona jest na tyle pojemna, że jeszcze nie zdarzyło mi się go rozładować w ciągu jednego dnia, mimo bardzo intensywnego obciążenia!
    Można też spotkać opinie, że nawigacje typowo samochodowe są lepsze. Cóż, sprzedawałem kilkanaście lat temu takie urządzenia i już wtedy były słabsze, od smartfonowych odpowiedników ;) Marketing jeszcze długo będzie trzymał ich sprzedaż przy życiu, ale nie dajcie się zwieść, aktualizowane na bieżąco i dostępne pod ręką aplikacje są po prostu lepsze.

  • Licznik rowerowy. Jako dzieciak marzyłem o liczniku, który miałby przynajmniej kilka funkcji. Dziś aplikacje potrafią monitorować naprawdę sporo danych! I to bardzo motywuje, przy treningach, a także przy próbach bicia własnych rekordów. Strava i Google Fit to najczęściej używane przeze mnie apki.

  • Lista zakupów. Korzystam z bezpłatnego Google Keep  - bardzo polubiłem ten notatnik, głównie przez jego prostotę. Można w nim robić również "klikalne" listy, które świetnie sprawdzają się podczas zakupów - po prostu odznaczmy produkt, który włożyliśmy do koszyka i lista się skraca. Możemy też notatki przypinać, robić odręczne zapiski, dodawać zdjęcia i zmieniać kolory w zależności od kategorii.

  • Odtwarzacz muzyczny. Zawsze lubiłem dobrą jakość dźwięku i na odtwarzacze mp3 wydawałem swego czasu spore sumy. Uwielbiałem porównywać dźwięk płynący ze słuchawek. Aktualnie w smartfonie mamy naprawdę dobrze brzmiące audio - o wiele lepsze, niż w wysokiej klasy odtwarzaczach sprzed kilkunastu lat. Zdarzają się telefony z dedykowanym, wbudowanym wzmacniaczem audio, takie jak np. LG V30, które oferują dźwięk na słuchawkach we wręcz audiofilskiej jakości (niestety, w 2021 roku LG przestało produkować smartfony...)
    Jeśli chodzi o serwisy muzyczne, to korzystałem z usług Deezer, Tidal i Google Muzyka, a na dzień dzisiejszy używam Spotify (głównie dlatego, że wychodzi mnie najtaniej). Przestałem kolekcjonować płyty CD - odpadło mi jedno z moich drogich hobby, a w ogóle nie odczułem jego braku.

  • Dostęp do bankowości elektronicznej. W każdej chwili mogę sprawdzić kursy walut i wymienić pieniądze. Mogę robić przelewy i zakładać lokaty. Co ważne, za pomocą skanera linii papilarnych, logowanie do banku jest zdecydowanie szybsze i w moim odczuciu bezpieczniejsze, niż podawanie kodów w miejscach publicznych.

  • Czytnik ebooków. Choć sam korzystam z dedykowanego do ebooków urządzenia, to jednak smartfon z dobrej klasy ekranem również może nadawać się do czytania książek w wersji elektronicznej. Pamiętam studenckie czasy, gdy w tramwaju czytałem na niespełna 3 calowym ekranie o niskiej rozdzielczości - dziś, gdy w smartfonach zagęszczenie pikseli na cal może przekraczać liczbę 500, a wielkość powierzchni ekranu to nawet 6 cali, e-czytelnictwo może być wręcz przyjemne! Dzięki abonamentowi w Legimi nie tylko czytam, ale też słucham audiobooków.

  • Aparat fotograficzny. Piszę to śmiało, jako praktykujący fotograf - aparaty w telefonach są już tak zaawansowane, że spokojnie mogą zastąpić tzw. kompakty, a dla większości ludzi jakość zdjęć będzie aż nadto wystarczająca. Plusem smartfona jest to, że praktycznie zawsze jest pod ręką, więc możliwość uchwycenia interesującej sceny jest niezależna od tego, czy zabraliśmy ze sobą "profesjonalny" sprzęt. Dla zainteresowanych polecam napisany przeze mnie poradnik "Jak robić dobre zdjęcia smartfonem", który umieściłem na moim blogu foto.
Osobiście uważam, że koszt zakupu smartfona nie powinien obecnie przekraczać kwoty 1500 zł. W tej cenie znajdziemy sporo modeli, które mają rewelacyjne parametry i posłużą na dłużej. Z racji, że część swojego życia spędziłem pracując u operatorów komórkowych, bardzo dobrze poznałem kwestie techniczne i zafascynowałem się możliwościami nowych technologii. Wciąż obserwuję co dzieje się w telekomunikacyjnym świecie i jestem na bieżąco z nowinkami. Dlatego też pozwolę sobie na mikroporadnik. Gdybym dziś (AKTUALIZACJA 2022) potrzebował nowy model, prawdopodobnie wybrałbym jeden z tych:

Pocophone X3 Pro 8/256GB - bardzo wydajny procesor, spora i szybka pojemność wewnętrznej pamięci, akumulator 5160mAh. Chiński producent stworzył model o parametrach flagowców, w cenie klasy średniej. Właściwie jedyne, czego mu brakuje, to ekran AMOLED (tu jest IPS za to z odświeżaniem ekranu 120hz). To mój obecny smartfon.
Samsung A52 - średniak od Samsunga, ale z bardzo dobrymi parametrami w rozsądnej cenie - dobry procesor, wodoszczelność z certyfikatem IP67, aparat ze optyczną stabilizacją obrazu i ekran AMOLED z odświeżaniem 90hz. Zdecydowanie warto! Jeśli zależy Ci na jeszcze lepszym procesorze i komunikacji 5G, warto rzucić okiem na model A52s (choć w mojej opinii aktualnie jest odrobinę zbyt drogi).
Motorola Moto G60 - 120hz odświeżania ekranu, dobry procesor, gesty Moto (ułatwiają obsługę telefonu, naprawdę!) i ogromna bateria o pojemności aż 6000mAh. Motorola pod skrzydłami Lenovo robi naprawdę niezłe smartfony w rozsądnej cenie.

Jak widzicie, nie ma tu modeli z logiem ugryzionego jabłka, czyli sprzętów od Apple - i to nie dlatego, że uważam, iż są złe. Wręcz przeciwnie, pozycjonująca się na minimalistyczną marka wypuszcza bardzo dopracowane, piękne i jakościowo dobre urządzenia, w dodatku ze świetnym oprogramowaniem. Jednak ceny w Polsce są absurdalne (znacznie przekraczające moją maksymalną kwotę 1500 zł) i dlatego nie mogę z czystym sumieniem polecić tych smartfonów.

Podsumowując, smartfon to naprawdę genialne urządzenie, które w rękach minimalisty jest wręcz jednym z najbardziej przydatnych sprzętów, z jakich można korzystać!
Ceneo.pl

4 komentarze: